Strony

20 lipca 2021

Początki Muzeum Oświaty w Kuźnicy Grabowskiej 2005

Ostatnia wizyta ekipy Lata z Radiem w Muzeum Elementarza im. prof. Mariana Falskiego w Kuźnicy Grabowskiej przywołała w mojej pamięci początki tej instytucji. 

Chciałbym się podzielić archiwalnymi materiałami " Teleskopu" Telewizji Poznań z 2005r. Jakość nie najlepsza ale umieszczam ze względu na walory historyczne. W materiałach występują także osoby, których już nie ma pośród nas.



2 lipca 2021

Organizacja ruchu ludowego w gminie Kuźnica Grabowska (1917)

Zapewne wśród czytelników mojego bloga są także członkowie i sympatycy PSL. Archiwalny materiał o powstaniu koła PSL w gminie Kuźnica Grabowska 15 lipca 1917 roku. Niedługo minie 104 lata od tego wydarzenia.



Źródło: Wyzwolenie dawniej Polska Ludowa 19.08.1917 

13 czerwca 2021

Pamiątki rodzinne - praca Karola Ilskiego

Uczniowie SP im. Kard. Karola Wojtyły w Kuźnicy Grabowskiej opisują i dokumentują historię swoich rodzin. Poniżej bardzo ciekawa praca ucznia klasy VIII Karol Ilski archiwizująca pamiątki rodzinne. Świetna lekcja historii regionu i integracji międzypokoleniowej.












4 czerwca 2021

Pamiątki po moich przodkach - praca Julii Sip

Miło jest pochwalić się pracami naszych uczniów SP im. Kard. Karola Wojtyły w Kuźnicy Grabowskiej. Poniżej opracowanie uczennicy kl. VII Julii Sip z zakresu dziedzictwa kulturowego w regionie przygotowane na lekcje historii.









29 maja 2021

Z Kuźnicy Grabowskiej do Petersburga (1882)

 Opowieść o tym jak włościanie z  Kuźnicy Grabowskiej w 1882 roku dochodzili swych praw w  Petersburgu i jakie były skutki tej wyprawy.




Żródło: Pokątni doradcy (w) Gazeta Świąteczna R.2, nr 99 (26 listopada 1882) fragment



26 maja 2021

List z Kraszewic (1895)

 Leśnik pochodzący z Kraszewic Roman Plewiński we swoich wspomnieniach pisał:  W pobliżu plebani była karczma, w której odbywały się zabawy, pijaństwo i bardzo często bójki. Gdy proboszcz usłyszał, że jest tam zbyt głośno, brał nieodstępny gruby kij i szedł zrobić porządek. Gdy stanął w drzwiach karczmy, wszyscy uciekali oknami i gdzie się dało. Kogo dosięgnął, to bierzmował lachą. Miał dużo sił, ale także taki autorytet, że nawet najgroźniejsi zabijaccy nie ośmielili się stawić mu czoła. 

Fragment wspomnień Romana Plewińskiego: puls1.qxd (pulstygodnia.pl)

Potwierdzenie tego że była to plaga, znajdujemy w liście czytelnika do Gazety Świątecznej z 1895 roku






Źródło: Gazeta Świąteczna R.15, nr 767 (15 września 1895) 

Ks. Piotr Gutman prowadził też swoistą "poradnię małżeńską".

"Jeżeli dowiedział się, że ktoś z parafian zawiązał trójkącik małżeński- a miał swoich wywiadowców - przepijał zarobki, bil żonę itp. to wzywał go publicznie z ambony, aby stawił się na plebanii. Jeżeli dobrowolnie nie zgłosił się, to posyłał po niego parobka, kościelnego i grabarza i ci doprowadzali go na plebanie. Na plebanii odbywał się bezapelacyjny sąd. Po wykazaniu przewinień, proboszcz wygłaszał stosowne, umoralniające kazanie, ogłaszał wyrok, uprzedzając, że w razie recydywy kara będzie zwiększona. Następnie pomocnicy kładli delikwenta na ławie i proboszcz wymierzał mu osobiście ustaloną ilość kijów. Skutek, z bardzo nielicznymi wyjątkami, był radykalny."

Podesłany (dziękuje 🙂 ) art. tym razem o "defraudacji okowity" w parafii kraszewickiej pod koniec XIX wieku.



22 maja 2021

„ Szlachetne zdrowie ...” - Stanisław Jeziorny

 „ S z l a c h e t n e z d r o w i e …” Jan Kochanowski

Kwestie zdrowia są tak stare jak istnienie człowieka. W średniowieczu epidemie chorób potrafiły wyludnić całe miasta. Na ile informują nas dokumenty historyczne w naszych stronach pierwsze zainteresowanie się chorymi było w XVII wieku. Wtedy to , w roku 1671 po konsekracji pierwszego kościoła w Kraszewicach sufragan kijowski – Dzianoft zbudował szpital przy kościele. Za wielkim ołtarzem zamykanej zakrystii było łóżko dla chorych. W szpitalu opiekowano się chorymi i bezdomnymi. Trudno ocenić na jaką skalę.
W XIX wieku i w pierwszej połowie XX wieku była bardzo duża śmiertelność szczególnie wśród dzieci.
Nawet połowa urodzonych dzieci nie dożywała wieku dorosłego. Straty spowodowane zgonami chłopi nadrabiali dużą ilością urodzeń. Nie rzadko było 10 i więcej dzieci urodzonych w rodzinie.
Wśród chłopów nawet w starszym wieku była duża śmiertelność. Najniebezpieczniejszą chorobą była gruźlica która szalała nie tylko z powodu zakażeń , ale przede wszystkim z powodu niedożywienia i ogólnej chłopskiej biedy. W połowie XIX wieku groźna była również cholera w naszych gminach.
Znany jest incydent dziedzica Chynowskiego z Kuźnicy z księdzem Podborskim w sprawie pochówku na cholerę. Na polecenie wójta przywożono zwłoki zmarłych pod kościół, aby je ksiądz pochował.
Ksiądz miał do pracy tylko jednego kościelnego, a poza tym musiałby zakupić wszystkim trumny i wyprawić pogrzeb. Ksiądz pisał skargi na ten temat do władz zwierzchnich.
W XIX wieku prawie we wszystkich większych wsiach były akuszerki.
Na początku XX wieku w Kraszewicach powstała pierwsza apteka którą prowadził Teodor Łempicki.
Aptekarz zastępował w znacznym stopniu lekarza gdyż udzielał fachowych porad lekarskich zaopatrując przy okazji chorych w niezbędne leki. Apteka w Kraszewicach trwa nieprzerwanie (nawet w czasie wojny) aż do czasów dzisiejszych. Szczegółowy opis opieki zdrowotnej w naszych stronach jest przedstawiony w ogólnym opracowaniu „Dzieje ziem należących do gminy Kraszewice do końca XX wieku”. Niemniej jednak pragnę ustosunkować się do opisu opieki zdrowotnej w Kraszewicach,
Kuźnicy Grabowskiej i w Czajkowie na facebooku. Wszystko to prawda co jest opisane, ale chciałbym podać przyczyny takiego a nie innego stanu ochrony zdrowia w naszych gminach. Ogólnie oceniając – było źle - podobnie zresztą jak w całej Polsce. Po II wojnie poprawiła się sytuacja ze szczepieniem – przede wszystkim – dzieci. Zmniejszyła się umieralność dzieci. Jak wiadomo już w początku lat 50-tych
XX wieku wszystko nacjonalizowano względnie uspółdzielczano. Wystarczyło, aby z rodziny w gospodarce uspołecznionej pracowała chociaż jedna osoba, a już cała rodzina była ubezpieczona i miała świadczenia lekarskie bezpłatne. W ten sposób tworzyła się nowa „inteligencja”. Rolnicy indywidualni (chłopi) byli pozbawieni tych „przywilejów”. Innym zagadnieniem była dostępność do lekarzy. Najbliższym dostępnym lekarzem dla całego regionu był doktor Godlewski w Grabowie.
W Kraszewicach oprócz apteki po wojnie usługi położnicze prowadziła Julia Strzyżewska, a pierwszym dentystą (od 1946r) był Stanisław Ruszkowski. Pan Ruszkowski był technikiem dentystycznym. Przyjechał ze Śremu. Zamieszkał u pana Idzikowskiego gdzie miał również gabinet stomatologiczny. U pana Ruszkowskiego przyuczał się do zawodu protetyka pan Marian (Stanisław) Gołdyn. W Kuźnicy Grabowskiej w latach 1954-56 w pałacyku leczył felczer Malec wraz z żoną – pielęgniarką. W latach 1956- 58 zatrudniony był (przez powiatowy wydział zdrowia) lekarz Dradrach, a od 15.08.1958 roku do Kuźnicy sprowadził się felczer Albin Gumiński który wraz z żoną leczył chorych. Od końca 1954 roku należeliśmy już do powiatu ostrzeszowskiego i województwa poznańskiego. Powstały gromadzkie rady narodowe między innymi w Kraszewicach, Kuźnicy Grabowskiej oraz w Czajkowie. Podobnie jak przy reformie kościołów w 1866 roku tak i teraz od Kraszewic odeszły wsie dóbr skrzyneckich. Kraszewice znów stały się skrajną wsią regionu, a centrum była Kuźnica Grabowska. W tamtych czasach władza była odgórna. Takie kwestie jak gdzie ma być zlokalizowana inwestycja była w gestii powiatu. Powiat ostrzeszowski zdecydował więc, że służba zdrowia dla całego „Zaprośnia” zlokalizowana będzie w środkowej Kuźnicy. Wtedy wszystko było państwowe albo spółdzielcze, czyli nie można było otwierać prywatnych gabinetów prywatnych.
W 1952 roku uspołeczniono prywatną aptekę w Kraszewicach. Próby uruchomienia placówki lekarskiej w Kraszewicach lub w Czajkowie kończyły się fiaskiem. Po prostu władze ostrzeszowskie nie wyrażały na to zgody. Zaniepokojeni takimi perspektywami mieszkańcy Kraszewic w porozumieniu z Czajkowem 13.06.1956 roku zawiązali Spółdzielnię Zdrowia do której wpisało się 285 członków.
Spółdzielnia Zdrowia stała się samodzielną placówką która podlegała tylko Centrali Rolniczych Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”. Odtąd można było zatrudnić lekarza bez zgody władz powiatowych – i tak się stało. Pierwszym lekarzem obsługującym członków spółdzielni zdrowia i nie tylko członków w Kraszewicach i w Czajkowie był Janusz Pawlak. Trzeba również poinformować, że przy bardzo niskich składkach członkowskich (spółdzielnie były dotowane przez państwo) rolnicy mogli bezpłatnie korzystać z pomocy lekarskiej. Kuźnica miała sytuację inną gdyż tam spółdzielców było dużo – członków Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej. W Kraszewicach pilną potrzebą była budowa budynku dla potrzeb zdrowia gdyż tutaj nie było podworskich budynków. Podobnie było w Czajkowie.
Dlatego 01.08.1962 roku aktem notarialnym nr. 2583 Państwowego Biura Notarialnego w Ostrzeszowie zakupiono grunt (9082 metry kwadratowe) pod budowę „Spółdzielni Zdrowia” w Kraszewicach od pana Wiesława Ignacego Krajewskiego. Spółdzielnię reprezentowali: pan Wacław Piskorski z Kraszewic oraz Stanisław Pawliński- przewodniczący GRN w Czajkowie. Nowy budynek budowano w latach 1964-66. Wspólna „Spółdzielnia Zdrowia” dla Kraszewic i Czajkowa trwała do 1967 roku. W 1968 roku w Czajkowie dla potrzeb służby zdrowia zaadaptowano budynek po GRN.
W 1975 roku wybudowano nowy budynek Ośrodka Zdrowia w Czajkowie.
To tyle nieodległej historii – ale prawdziwej.
Historia lubi się powtarzać. Powtórzyła się sytuacja związana z lokalizacją Urzędu Gminy w 1973 roku, a później z budową dwóch budynków ośrodka zdrowia na przestrzeni 5 kilometrów – w Kraszewicach i w Kuźnicy Grabowskiej. Ale o tym później.
Kraszewice 12.05.2021.
Stanisław Jeziorny