Strony

10 marca 2026

Ostrzeszowianie na kartach "Deklaracji podziwu i przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych" (1926)

 

Karta Miejskiego Gimnazjum Humanistycznego w Ostrzeszowie z prawem publiczności (1926)

Na karcie w kolumnie klasy II znajduje się m.in. podpis Walerego Gorgolewskiego. Poległ 12 maja 1944 r. pod Monte Cassino. Został pochowany tamże, na Polskim Cmentarzu Wojennym.

W tej samej kolumnie widnieją także podpisy Marii i Mieczysława Jarmużów, dzieci Melchiora Jarmuża, właściciela majątku w Rojowie.

W 1926 roku w całej Polsce przeprowadzono niezwykłą akcję społeczną, która dziś uznawana jest za jeden z najbardziej spektakularnych gestów międzynarodowej sympatii w dziejach II Rzeczypospolitej. Była nią Deklaracja podziwu i przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych, przygotowana z okazji 150. rocznicy ogłoszenia amerykańskiej Deklaracji Niepodległości z 1776 roku.

Inicjatywa polegała na zebraniu podpisów obywateli odradzającego się państwa polskiego i przekazaniu ich narodowi amerykańskiemu jako wyrazu wdzięczności i przyjaźni. W całym kraju przygotowano 111 ozdobnych ksiąg, w których znalazły się podpisy, listy, dedykacje oraz artystycznie wykonane karty przygotowane przez szkoły, urzędy i różne organizacje społeczne. Gotowe tomy zostały przekazane Stanom Zjednoczonym, a dziś przechowywane są w Bibliotece Kongresu w Waszyngtonie.

Skala przedsięwzięcia była ogromna. Szacuje się, że pod deklaracją podpisało się około 5,5 miliona obywateli Polski – uczniowie, nauczyciele, duchowni, urzędnicy państwowi, wojskowi, przedstawiciele świata nauki i kultury oraz zwykli mieszkańcy miast i wsi. W wielu szkołach podpisy składano całymi klasami, dlatego znaczną część kart wypełniają starannie zapisane nazwiska dzieci i młodzieży.

Dlaczego Polacy zorganizowali tę deklarację?

Powodów było kilka, a każdy z nich odwoływał się do ważnych doświadczeń historycznych młodego państwa polskiego.

Przede wszystkim była to forma podziękowania za poparcie sprawy polskiej na arenie międzynarodowej. Po 123 latach zaborów Polska odzyskała niepodległość w 1918 roku. Istotną rolę w jej odbudowie odegrało stanowisko Stanów Zjednoczonych, a szczególnie prezydenta Woodrowa Wilsona. W ogłoszonym przez niego w 1918 roku programie pokojowym, znanym jako Czternaście punktów Wilsona, znalazł się postulat utworzenia niepodległego państwa polskiego z dostępem do morza.

Drugim powodem była wdzięczność za pomoc humanitarną, jaką Stany Zjednoczone udzieliły Polsce w pierwszych latach po I wojnie światowej. Kraj był wówczas poważnie zniszczony, a wielu mieszkańców – szczególnie dzieci – cierpiało z powodu niedostatku żywności. Z pomocą przyszły amerykańskie organizacje charytatywne, przede wszystkim American Relief Administration, kierowana przez późniejszego prezydenta USA Herberta Hoovera. W latach 1919–1923 miliony polskich dzieci otrzymywały dzięki tej pomocy posiłki, odzież i lekarstwa. W wielu szkołach działały tzw. „kuchnie Hoovera”.

Trzecim ważnym elementem była chęć podkreślenia wspólnej historii obu narodów. Polacy przypominali, że już w XVIII wieku przedstawiciele polskiej szlachty i wojska uczestniczyli w walce o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Wśród bohaterów amerykańskiej wojny o niepodległość znaleźli się m.in. Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski. Deklaracja z 1926 roku była więc także symbolicznym nawiązaniem do tej tradycji wspólnej walki o wolność.

Jak wyglądało zbieranie podpisów?

Akcja objęła praktycznie cały kraj. W szkołach, urzędach, instytucjach społecznych i jednostkach wojskowych przygotowywano specjalne karty przeznaczone do podpisów. W wielu miejscach tworzono je w niezwykle starannej formie – z ozdobnymi nagłówkami, kaligrafią, rysunkami uczniów, herbami miast czy fotografiami.

Szczególnie licznie w przedsięwzięciu uczestniczyły szkoły powszechne, w których podpisy składali uczniowie i nauczyciele. Dzięki temu w księgach znalazły się dziesiątki tysięcy nazwisk młodych Polaków urodzonych na początku XX wieku. Łącznie powstało ponad 30 tysięcy stron podpisów, które następnie oprawiono w monumentalne tomy.

Znaczenie deklaracji

Deklaracja podziwu i przyjaźni dla Stanów Zjednoczonych była czymś więcej niż tylko jubileuszowym gestem dyplomatycznym. Stała się symbolem wdzięczności narodu polskiego wobec Ameryki oraz wyrazem przekonania, że oba kraje łączy wspólna tradycja walki o wolność i niepodległość.

Dziś dokument ten ma również ogromną wartość historyczną. Zawarte w nim podpisy stanowią swoisty portret społeczeństwa II Rzeczypospolitej – zapis nazwisk milionów ludzi żyjących w Polsce w połowie lat dwudziestych XX wieku. Dla wielu współczesnych badaczy i rodzin jest to także niezwykłe źródło genealogiczne, pozwalające odnaleźć podpisy swoich dziadków i pradziadków sprzed stu lat.

Gdzie można zobaczyć skany deklaracji?

Obecnie wszystkie tomy deklaracji zostały zdigitalizowane i udostępnione w internecie. Każdy może przeglądać karty z podpisami lub wyszukiwać konkretne nazwiska i miejscowości.

Portal projektu Polska 1926 – Portret zbiorowy II RP (wyszukiwarka podpisów) – umożliwia wyszukiwanie nazwisk, miejscowości i szkół oraz przeglądanie skanów stron.

13 lutego 2026

Stanisław Pisula (1915–1945) – ofiara zbrodni niemieckiej w Kraszewicach

 


Stanisław Pisula
(ur. 1915, zm. 1945) był ofiarą zbrodni popełnionej przez niemieckiego okupanta w czasie II wojny światowej.

Informacje o jego losie pochodzą z publikacji „Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939–1945 – województwo kaliskie” (Warszawa, 1984).

W 1945 roku został zastrzelony w miejscowości Kraszewice, w powiecie Grabów nad Prosną, na terenie ówczesnego województwa kaliskiego. Egzekucji dokonał miejscowy Niemiec.

Po śmierci jego ciało zostało pochowane w Kraszewicach.

Historia Stanisława Pisuli jest jednym z wielu tragicznych świadectw terroru i przemocy, jakich doświadczali mieszkańcy ziem polskich podczas okupacji hitlerowskiej.

Żródła:

 https://straty.pl/

Cmentarz parafialny Kraszewice

Stanisław Musiałowicz (ur. 1892, zm. 1944) ofiarą niemieckiego terroru w czasie II wojny światowej.


 Stanisław Musiałowicz (ur. 1892, zm. 1944), mieszkaniec wsi Skrzynki, był ofiarą niemieckiego terroru w czasie II wojny światowej.

Informacje o jego losie pochodzą z publikacji „Rejestr miejsc i faktów zbrodni popełnionych przez okupanta hitlerowskiego na ziemiach polskich w latach 1939–1945 – województwo kaliskie” (Warszawa, 1984).

W 1944 roku został zamordowany w miejscowości Kraszewice, w powiecie Grabów nad Prosną, na terenie ówczesnego województwa kaliskiego. Był ofiarą egzekucji — został rozstrzelany przez żandarmów po oskarżeniu o prowadzenie propagandy antyniemieckiej.

Po śmierci jego ciało pochowano w Kraszewicach.

Jego historia jest jednym z wielu tragicznych świadectw represji i przemocy stosowanych przez okupanta wobec ludności cywilnej.

Żródło: straty.pl (IPN)

Cmentarz parafialny Kraszewice 

Bardziej wiarygodna wydaje się data śmierci 20 kwietnia 1940 która widnieje na nagrobku i którą potwierdza prawnuk Stanisłąwa Musialowicza - Remigiusz (prywatna korespondencja z autorem)

16 stycznia 2026

"Tadeusz Kulisiewicz. Panteon" autorstwa Sylwii Szydłowskiej z Głuszyny

Jestem po lekturze wydawnictwa poświęconego Tadeuszowi Kulisiewiczowi ( wybitnemu grafikowi i rysownikowi pochodzącemu z Kalisza) i odbieram je jako publikację niezwykle dopracowaną i wartościową. Autorka, p. Sylwia Szydłowska pochodząca z Głuszyny z dużą wrażliwością i znawstwem prowadzi czytelnika przez biografię artysty, umiejętnie splatając jego losy z kontekstem historycznym, społecznym i artystycznym epoki. Narracja jest klarowna, żywa i wciągająca, a jednocześnie wolna od patosu. Po lekturze zostaje w pamięci zarówno sam Kulisiewicz, jak i klimat epoki, w której tworzył. Bogata ikonografia. Gorąco polecam! 


O autorce 

Sylwia Szydłowska – historyczka sztuki, absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego. Adiunkt w Dziale Sztuki Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej w Kaliszu.

Podczas studiów odbywała praktyki i pracowała w Archiwum Budowlanym Miasta Wrocławia, Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego oraz w galerii BWA w Warszawie. Od 2016 roku zatrudniona w Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej, gdzie realizowała zadania związane z opracowaniem i udostępnianiem zbiorów muzealnych, w tym projekt muzeawielkopolski.pl oraz prace w repozytorium cyfrowym Biblioteki Narodowej polona.pl.

W 2020 roku była kuratorką wystawy Fibigerowie, poświęconej rodzinie kaliskich budowniczych pianin i fortepianów. W 2024 roku objęła opiekę nad zbiorami Tadeusza Kulisiewicza. Pochodzi ze wsi Głuszyna w południowej Wielkopolsce.

Redaktor prowadząca: Aleksandra Janiszewska

Redaktor pomocniczy: Waldemar Zdrojewski

9 stycznia 2026

84. rocznica śmierci Jerzego Różyckiego

 


Zginął na Morzu Śródziemnym 9 stycznia 1942 podczas powrotu z Algieru do ośrodka dekryptażu Kadyks, ulokowanego we Francji Vichy. Statek pasażerski Lamoricière, którego był pasażerem, zatonął w tajemniczych okolicznościach w pobliżu Balearów.
Więcej: J. KrzywaźniaTajemnica Enigmy - związki słynnego kryptologa z Kraszewicami, „Ostrzeszowska Kultura” (31), www.ostrzeszow.pl, czerwiec 2024, s. 4-6.