Strony

6 listopada 2026

Strażacy sprzed ponad stu lat. Lututów, Kraszewice, Kuźnica Grabowska i Czajków

 Jak wyglądała działalność straży ogniowych w naszych okolicach tuż po odzyskaniu niepodległości? Ciekawy obraz ich ówczesnego stanu organizacyjnego i wyposażenia przynosi „Przegląd Pożarniczy” z 30 kwietnia 1919 roku.


W zamieszczonym na łamach czasopisma sprawozdaniu opisano m.in. straże ogniowe w Lututowie, Kraszewicach, Kuźnicy Grabowskiej i Czajkowie. Znajdziemy tu informacje o liczebności jednostek, frekwencji podczas alarmów, stanie remiz i sprzętu pożarniczego, a także o przeprowadzanych ćwiczeniach.

Nie wszystkie straże mogły pochwalić się odpowiednim wyposażeniem. W Czajkowie jednostka liczyła 20 członków, nie posiadała własnej remizy, a sikawka była przechowywana tymczasowo u jednego z gospodarzy. Autor sprawozdania z uznaniem odnotował jednak, że tworzyła ją „sama młodzież, garnąca się do roboty”.

To niewielki, ale bardzo wartościowy dokument pokazujący, jak przed ponad stu laty organizowano ochronę przeciwpożarową w miejscowościach naszego regionu.

Zródło:„Przegląd Pożarniczy”, R. V, nr 7/8, Warszawa, 30 kwietnia 1919 r., dział „Straże w powiecie Wieluńskim (Kongr.)”, s. 67, Biblioteka Cyfrowa Regionalia Ziemi Łódzkiej, https://bc.wbp.lodz.pl/Content/124222/Przeglad_Pozarniczy_1919_N7_8_z.pdf (dostęp: 6 listopada 2026 r.).


2 listopada 2026

 Jakub Orłowski (1726–1775), administrator Rojowa, zapisał się w osiemnastowiecznych przekazach dzięki relacji o uzdrowieniu za wstawiennictwem św. Józefa. W najnowszym opracowaniu przedstawiam jego życiorys, rodzinę oraz związki z Rojowem i Siedlikowem, łącząc historię religijną z dziejami lokalnymi.


Uzdrowienie za wstawiennictwem św. Józefa (1763). Jakub Orłowski, administrator Rojowa, i jego rodzina