Miał zaledwie 27 lat. Mieszkaniec Mielcuch został zmobilizowany we sierpniu 1939 roku, a po agresji Związku Sowieckiego trafił do niewoli. Następnie został wywieziony do łagru na północy Rosji, gdzie zmarł w lipcu 1940 roku. Dziś jego tragiczna historia jest całkowicie zapomniana. Warto przywrócić pamięć o jednym z wielu mieszkańców naszej okolicy, których życie zniszczyła wojna.
Stanisław Grzegorek urodził się 7 maja 1912 roku w Mielcuchach w gminie Czajków, w powiecie ostrzeszowskim. Był synem Franciszka Grzegorka (ur. 1877) i Marianny Weroniki z domu Betka (1887–1986). Wychowywał się w licznej rodzinie. Miał dwie starsze siostry: Mariannę (1907–1997) i Stanisławę (1910–1975), a także młodsze rodzeństwo: braci Andrzeja (1914–1971), Stefana Władysława (1917–1918) i Władysława (1918–1999) oraz siostry Józefę (1921–1921), Annę Józefę (1922–1974) i Janinę (1925–1926).*
W sierpniu 1939 roku został zmobilizowany do Wojska Polskiego. W czasie kampanii polskiej znalazł się na Wołyniu, gdzie po agresji Związku Sowieckiego na Polskę został aresztowany 19 września 1939 roku. Następnie osadzono go w obozie w Krzywym Rogu na terenie Ukraińskiej SRR, gdzie przebywał od 1939 do 1940 roku.
14 czerwca 1940 roku został przewieziony do obozu pracy Siewżeldorłag (Siewiernaja Żeleznodorożnaja Łagier’) w Republice Komi na terenie Rosyjskiej FSRR. W ciężkich warunkach panujących w systemie sowieckich obozów pracy przymusowej zmarł tam 29 lipca 1940 roku.
Informacje o jego losach zachowały się w dokumentach przechowywanych w Centralnym Archiwum Wojskowym, między innymi w aktach pochowania jeńców, aktach zgonu oraz alfabetycznej kartotece ewidencyjnej jeńców z 1939 roku znajdujących się w Kolekcji Akt Rosyjskich.