Strony

29 sierpnia 2026

Czajków ponownie samodzielną gminą (1982). „Powinno ubyć trosk”

 W 1982 roku Czajków ponownie stał się samodzielną gminą. Było to zwieńczenie trwających około dziesięciu lat starań miejscowych działaczy i mieszkańców, którzy nie pogodzili się z wcześniejszymi zmianami administracyjnymi.

W 1972 roku Czajków utracił możliwość samodzielnego rozstrzygania o własnych sprawach. Początkowo planowano włączenie miejscowości do gminy Kuźnica Grabowska, czemu mieszkańcy zdecydowanie się sprzeciwili. Ostatecznie zarówno Czajków, jak i Kuźnica Grabowska znalazły się w granicach gminy Grabów. Jak zauważa autor artykułu, w ten sposób powstała największa gmina w ówczesnym województwie kaliskim i jedna z największych w kraju.

Reaktywowanie gminy nastąpiło po dziesięciu latach oczekiwania i zabiegów. Nowa jednostka administracyjna obejmowała około 7000 hektarów, z czego około 3000 ha stanowiły użytki rolne. Zamieszkiwało ją 3043 mieszkańców. Charakterystycznym elementem krajobrazu były rozległe kompleksy leśne, zajmujące około 42 procent powierzchni gminy. Na licznych stawach funkcjonowało Państwowe Gospodarstwo Rybackie „Królewskie”, zajmujące się hodowlą karpia.

Nowe władze gminy otrzymały do dyspozycji dawny budynek Gromadzkiej Rady Narodowej. W pobliżu znajdował się ośrodek zdrowia, w którym pracowało dwóch lekarzy. We wrześniu 1982 roku powołano również Zbiorczą Szkołę Gminną. Czajków posiadał już wówczas dobrze wyposażoną bazę Gminnej Spółdzielni, placówki handlowe i gastronomiczne oraz własną piekarnię. W każdej z sześciu wsi sołeckich działało kółko rolnicze zapewniające rolnikom obsługę techniczną.

Pierwszym naczelnikiem reaktywowanej gminy został Jerzy Łuszczek. Jego pierwsze dni urzędowania wypełniły rozmowy z mieszkańcami. Już pierwszego dnia przyjął 15 interesantów, którzy zgłaszali sprawy związane m.in. z rolnictwem, meldunkami i opieką społeczną. Rozmawiano także z osobami zainteresowanymi pracą w Urzędzie Gminy.

Przed nowym naczelnikiem i mieszkańcami stało jednak wiele problemów. Szczególnie pilne były kwestie dróg, wodociągów, komunikacji i rozwoju infrastruktury. Łuszczek zapowiadał, że będzie zabiegał o pomoc i środki finansowe na szczeblu wojewódzkim, jednocześnie licząc na aktywność samych mieszkańców.

W artykule mocno wybrzmiewa przekonanie, że odzyskanie własnej administracji powinno oznaczać również większą odpowiedzialność mieszkańców za rozwój miejscowości. Autor zwraca uwagę, że gmina była najmniejszą jednostką tego typu w województwie, dlatego jej możliwości finansowe były ograniczone. Nadzieję wiązano więc także z czynami społecznymi i zaangażowaniem mieszkańców.

Artykuł opublikowany pod znamiennym tytułem „Powinno ubyć trosk” jest dziś interesującym świadectwem pierwszych dni samodzielności Czajkowa. Pokazuje nie tylko administracyjne odtworzenie gminy, ale również stan miejscowej infrastruktury, organizację życia społecznego i gospodarczego oraz oczekiwania mieszkańców u progu lat 80.


Głos Wielkopolski. 1982.10.04 R.38 nr162 Wyd.AB

28 sierpnia 2026

Głuszyna w II połowie XVI wieku

 57 k. 46v.-47 Kraków, 

20 stycznia 1588 

Król, za wstawiennictwem pewnych doradców, potwierdza prawa Wawrzyńca Rostogi do posiadania i użytkowania kuźnicy zwanej Głuszyna w dzierżawie grabowieckiej. Rostoga zobowiązany jest płacić określony czynsz dzierżawcy grabowieckiemu. Kuźnica wróci po śmierci dzierżawcy do dyspozycji monarchy dopiero po spłacie sum na niej ciążących. jęz. łac

Źródło: Księga wpisów podkanclerzego Wojciecha Baranowskiego MK 134 z Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie 1587-V 1588, t. III, pod redakcją Wojciecha Krawczuka, Kraków 2004

24 sierpnia 2026

Pierwszy targ w Kraszewicach (1898)

W 1898 roku na łamach prasy ukazała się krótka, ale niezwykle interesująca informacja o targach w Kraszewicach. Jak pisano, wieś położona „między Kaliszem a Wieluniem” otrzymała właśnie możliwość organizowania regularnych targów, na co mieszkańcy od dawna oczekiwali.

Pierwszy targ odbył się 17 maja 1898 roku i – jak relacjonował autor podpisujący się „Parafjanin” – zgromadził wielu ludzi, choć do Kraszewic przybyli przede wszystkim miejscowi gospodarze oraz kupcy z najbliższej okolicy. Powodem była zapewne nie tylko odległość od większych miast, ale również obowiązująca wówczas zasada, że targi w Kraszewicach odbywać się będą tego samego dnia co targi w pobliskim Grabowie.

Nie zabrakło jednak zboża, żywego dobytku ani drobnego handlu. Gospodynie przybyły ze swoimi wyrobami, a szczególne uznanie autora zdobyły ich „wytwory gospodarstwa kobiecego”. Wśród uczestników pierwszego targu wymieniono m.in. Józefa Golanowskiego, Pawła Bedkę i Jana Wójcika, a także miejscowego proboszcza, ks. kanonika Gutmanowi, któremu przypisywano znaczne zasługi w doprowadzeniu do utworzenia targów.

Od tej pory targi miały odbywać się stale, dwa razy w miesiącu – we wtorek po 13. dniu każdego miesiąca.

Ta krótka prasowa notatka pozwala zajrzeć do Kraszewic sprzed ponad wieku i zobaczyć wieś, która właśnie zyskiwała nowe znaczenie jako lokalny ośrodek handlu i spotkań mieszkańców całej okolicy.

Dziękuje p. Magdalenie Jeziornej za podzielenie się materiałem

Żródło: Gazeta Świąteczna nr 908 z 29 maja 1898


19 sierpnia 2026

Biblioteczka Szkiców historycznych nr 34 - Kazimierz Lewiński

Miał zaledwie 29 lat. Był nauczycielem, pracował w szkołach w Mielcuchach i Michałowie, a jako podporucznik rezerwy Wojska Polskiego został zmobilizowany we wrześniu 1939 roku. Po dostaniu się do niewoli sowieckiej trafił do obozu w Kozielsku, skąd wiosną 1940 roku został wywieziony i zamordowany przez NKWD w Katyniu.

Kazimierz Lewiński (1911–1940) – nauczyciel, oficer i jedna z ofiar zbrodni katyńskiej. Jego historię przypominamy w przygotowywanym opracowaniu poświęconym jego życiu, służbie i współczesnym formom upamiętnienia.

Proszę nie klikać w płatne opcje tylko po kliknieciu w link należy przewinąc w dół



Kazimierz Lewiński (1911–1940) Nauczyciel, podporucznik rezerwy Wojska Polskiego, ofiara zbrodni katyńskiej




5 sierpnia 2026

Hrabia Ostrowski - właścicielem Kuźnicy Grabowskiej


Źródło: Ziemia. Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany.1910 R.1, s. 462 Ziemia. Tygodnik Krajoznawczy Ilustrowany.1910 R.1 - Wielkopolska Biblioteka Cyfrowa (wbc.poznan.pl)

Gustaw Antoni Władysław hr. Ostrowski, związany interesami z towarzystwem ubezpieczeniowym
Lloyda i w związku z tym wielokrotnie podróżujący po świecie, był dwukrotnie żonaty. 4 lipca
1883 r. poślubił w Rydze Klementynę Julianę Józefę hr. Mostowską herbu Dołęga (1862-1893), z
którą miał dwie córki: Marię Laurę Helenę (1884-1969), zwaną May, później żonę Antona Maxa
von Preysing-Lichtenegg (1877-1961) z Bawarii, z którym miała sześcioro dzieci; oraz Anielę
Katarzynę Justynę (1885-1961), zwaną Nelly. 2 czerwca 1896 r. jako wdowiec poślubił (w Wald
koło Sankt Pölten w Austrii) Eugenię Franciszkę Karolinę hr. von Haugwitz (1875-1944) [il. 4a], z
którą miał syna Piotra Juliusza Eugeniusza Alojzego Marię (1902-1964) [il. 15]. Gustaw zmarł w
Bad Wörishofen w Bawarii.

Źródło biogramu: Znani-i-mniej-znani-potomkowie-Tomasza-cz.-3.pdf (muzeumtomaszow.pl)