Strony

30 grudnia 2020

Gmina Kuźnica Grabowska i Skrzynki w 1909 roku

Polska jak większość państw europejskich boryka się z problemem demograficznym. Zwykle na przełomie roku publikowane są zestawienia demograficzne. Poniżej zestawienie historyczne z przed 110 lat. Obecnie gminy Czajków i Kraszewice zamieszkuje ponad 6 tysięcy mieszkańców. Można przyjąć w przybliżeniu że ludność tych terenów zmniejszyła się przeciągu wieku o połowę.

Gmina Kuźnica Grabowska ( obejmująca dzisiejszą gminę Czajków i teren Kuźnicy Grabowskiej, Głuszyny i Jeleni) liczyła w 1909 roku 8099 mieszkańców a gmina Skrzynki z terenem dzisiejszych Kraszewic i okolicy 5671 osób.

Przeważali katolicy (ok. 97%) resztę stanowili ewangelicy, żydzi i prawosławni (tylko w gminie Skrzynki)


Dziennik Urzędowy Województwa Łódzkiego 1921-10-24 R. 2 nr 39

28 grudnia 2020

Poświecenie Boskiemu Sercu w Kraszewicach (1936)

Post ilustruje przedwojenną religijność parafii Kraszewice.


 Zelatorzy - Zelatorki Apostolstwa Modlitwy (ks. Leon Kempski i Józef Cieślak) 22 marca 1936 
Z prawej strony ks. Cieślaka 
siedzi Leon Olczak a z tyłu za nim jest jego żona Pelagia (w białej chuście) trzyma go za ramię (inf. p. J. Dybowski - wnuk Leona)

Artykuł z Posłańca Serca Jezusowego, rok wydania 9/1936

Kraszewice, diecezja częstochowska. Założenie Apostolstwa modlitwy i poświęcenie rodzin.

W lutym minął rok, jakżeśmy zaczęli zdobywać czcicieli Najsł. Serca Jezusa. Założycielem Apostolstwa Modlitwy był czcigodny ks. Józef Cieślak, któremu serdecznie dziękujemy, iż nas powołał do tak świętej pracy dla drugich i dla samych siebie. Pierwsze uroczyste przyjęcie członków do Apostolstwa Modlitwy odbyło się 3-go lutego 1935 r. przez ks. Dyrektora J. Cieślaka. Po półrocznej próbie zostały osoby wybrane przyjęte na zelatorki i zelatorów, wręczono im medale, książeczki przepisów i dyplomy. Godziny święte odbywają się u nas w każdy czwartek przed pierwszym piątkiem miesiąca, w sam piątek Msza święta z wystawieniem Najśw. Sakramentu, litania do Serca Jezusowego, aktem przebłagania. Czciciele w dniu tym przystępują do Stołu Pańskiego w liczbie od 300-400. Obecnie liczymy 850 członków, w tym zelatorów, -ek 48. Zebrań zelatorskich pod przewodnictwem ks. Dyrektora z treściwymi wykładami odbyło się 11, które zaprotokołowano. Od członków pobiera się składki dobrowolne; sprawiono z nich żłobek Narodzenia Pana Jezusa. Od czerwca ub. roku mówił ks. Dyrektor o intronizacji Bożego Serca w rodzinach, a 22-ego marca 1936 r. dokonał w parafii dzieła poświęcenia rodzin Bożemu Sercu; w dniu tym poświęciło się 120 rodzin. Była to naprawdę chwila radosna, bo w dniu tym rodziny poświęcające się przystąpiły wspólnie podczas sumy do spowiedzi i Komunii św.

W ciągu roku Apostolstwo Modlitwy rozwijało się pięknie i szeregi nasze powiększyły się. Wielka wdzięczność żywimy dla ks. dyrektora J. Cieślaka, który tyle pracy i zapału włożył w nasze Stowarzyszenie. Obecnie prowadzi je ks. M. Iwański.

Prezes: Fr. Ciomek                                                          Sekretarka: H. Kosmalówna   

(Uwagi:
1. Zachowano oryginalna pisownie.
2. Art. wyszukany przez p. Magdalenę Jeziorną

Ikonografia artykułu


Apostolstwo Modlitwy parafii Kraszewice 1936


Ks. Marian Iwański -wikariusz parafii Kraszewice (lipiec 1936-lipiec 1937)


27 grudnia 2020

Stara kuźnia w Kraszewicach



Wśród różnych obiektów tradycyjnej zabudowy wsi wielkopolskiej szczególne miejsce, ze względu na lokalizację, formę i funkcję, zajmowała kuźnia, czyli budynek mieszczący w sobie warsztat kowala... Miejsce, w którym wznoszono kuźnię w tradycyjnej zabudowie wsi, musiało odpowiadać dwom zasadniczym warunkom. Po pierwsze musiało być ono oddalone od innych budynków, by zmniejszyć niebezpieczeństwo pożaru. Po drugie musiało zapewniać klientom łatwy do niej dostęp... Klasycznym przykładem może być wieś Kraszewice w Kaliskiem, gdzie domostwa wraz z zabudowaniami gospodarczymi wzniesiono tylko po jednej stronie drogi, natomiast wolno stojącą kuźnię po stronie przeciwnej — nie zabudowanej...
Konstrukcja szkieletowa przetrwała w budynkach kuźni zachowanych do dzisiaj głównie w swej najbardziej technicznie zaawansowanej postaci jaką był: „mur pruski”. Kuźnie o szkielecie drewnianym wypełnionym cegłą były dość powszechne na terenie Wielkopolski jeszcze w II poł. XX w. Warsztaty kowalskie w „pruski mur” znamy m. in.:  z terenu woj. kaliskiego z Kraszewic...

Źródło:

ZBIGNIEW JASIEWICZ (Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM)
ANTONI PELCZYK (Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy)
KUŹNIA JAKO OBIEKT ARCHITEKTONICZNY W KRAJOBRAZIE WSI WIELKOPOLSKIEJ OD XVIII DO XX WIEKU w STUDIA LEDNICKIE VII Poznań — Lednica 2002 

materiały przesłane przez p. Magdalenę Jeziorną 

Wg. p. Jana Puchały kuźnia stała na gruntach pana Radosława Kłysza z ul. Wieluńskiej. Pan Jan Dybowski dodaje , ze kowalami byli pp. Kłysz i Żurawski (umiał ostrzyć brzytwy). Pan Michał Krzak pamięta kowala Piotra Żurawskiego.

11 grudnia 2020

Akty urodzenia Heleny Krobanowskiej i Mateusza Sałeckiego

Poniżej akty urodzenia moich pra...dziadków Heleny Krobanowskiej i Mateusza Sałeckiego

U-19/1765 parafii Marzenin

Helena Krobanowska c. Marcina i Jadwigi 

Młodawin Górny

Młodowin Górny
chrz. 28 II
dziecko: Helena
rodzice: szlachetni Marcin Krobanowski i Jadwiga, ślubni małżonkowie
chrzestni: szlachetni Michał Mierzejewski i Katarzyna, żona Antoniego Gozdowskiego

Akt 40/1771 parafii Marzenin 

Mateusz Sałecki s. Mateusza i Marcjanny Papiewskiej


Wsto
chrz. 8 IX 1771; ur. 4 IX 1771 
dziecko: Mateusz
rodzice: urodzony pan Mateusz Sałecki i urodzona pani Marcjanna z Papiewskich, ślubni małżonkowie
chrzestni: urodzony pan Paweł Sławski, obecny rządca krobanowski; urodzona pani Marianna z Woleckich Magnuska ze wsi Marzenin, z plebanii

tłumaczenia dzięki www.genealodzy.pl (Andrzej75)


Mateusz Sałecki 

*1771+1840, herbu Wieruszowa, dworzanin w Mechnicach k/Mikorzyna (1807), ekonom w Kierznie k/Myjomic (1822-1826), dziedzic części wsi Młodawin Górny conajmniej w latach 1835-40

Dzieciństwo

Mateusz Sałecki urodził się 4 września 1771 roku w szlacheckiej osadzie Wsto w parafii marzęckiej (obecnie w powiecie łaskim, województwie łódzkim). Wg taryfy podymnego z 1775 roku wieś liczyła 5 dymów. Rodzicami byli Mateusz Sałecki i Marcjanna z Papiewskich. Chrzest odbył się Marzeninie 8 września a chrzestnymi byli: Paweł Sławski (rządca krobanowski) i Marianna z Waleckich Magnuska z plebani marzęckiej. Rodzice i chrzestni wywodzili się ze szlachty ( w akcie chrztu zapisani jako Urodzeni). W 1773 roku urodziła się we Wsto siostra Marianna. W 1775 roku rodzina przeniosła się do Zielęńcic, gdzie urodził sie Jan Nepomucen. Wg taryfy podymnego w 1775 r. wieś Zieleńcice, była własnością szlachecką i królewską, liczącą 14 dymów. W roku 1779 odnajdujemy rodzinę Sałeckich we wsi Dobra. W tym roku przychodzi na świat jego brat Stefan. Wszystkie wymienione wsie należały do parafii Marzenin, dekanatu szadkowskiego, diecezji gnieźnieńskiej, do woj. sieradzkiei  powiatu szadkowskiego.  

Mechnice (1805-1807)

Mateusza Sałeckiego odnajdujemy ponownie jako 34-letniego mężczyznę. Jest już żonaty z Heleną z Krobanowskich. Sałeccy w 1805 roku mieszkają w Mechnicach (parafia Mikorzyn). Mechnice to wieś położona przy drodze Mikorzyn-Torzeniec ok. 8 km na północny wschód od Kępna. Tutaj przychodzi na świat dwójka ich dzieci.
Zuzanna urodziła się  w Mechnicach, została ochrzczona w kościele Mikorzynie 11 sierpnia 1805r. Chrzestnymi byli Tomasz Kowalski i jego żona. 
W publikacji Teki Dworzaczka, Materiały historyczno-genealogiczne do dziejów szlachty wielkopolskiej XV-XX wieku znajdujemy następującą informacje dotyczącą Józefa Wojciecha
32346 (Mikorzyn) 
1807.17/4. (Mechnice) Józef Wojc., s. G. (dodano współcz. inną ręką) Mateusza Szałeckiego (wykreślono współcz. "z") dworz. i Helena z Krobanowskich ("o" zmienione z czego innego innym atram.) 15 * -- MD. Tom. Kowalski i MD. Anna Karsznicka.  Wynika z niej że, 15 kwietnia 1807 w Mechnicach przyszedł na świat Józef Wojciech. Jego ojciec, Mateusz Sałecki był wtedy dworzaninem (prawdopodobnie zarządcą dworu lub folwarku) w Mechnicach, posesorem tej wsi był chrzestny dziecka Tomasz Kowalski i jego żona Anna Karsznicka. Chrzest odbył się 17 kwietnia 1807 w kościele w Mikorzynie.

Kierzno (1823-26)

W roku 1823 odnajdujemy Mateusza Sałeckiego w Kierznie. To miejscowość przy drodze Świba-Mikorzyn, ok. 4 km na północny wschód od KępnaDziedzicem Kierzna w 1824 był wspomniany wcześniej Tomasz Kowalski, mąż Wincentyny z Karśnickich, który zmarł 3 maja 1824 w wieku lat 60. 25 maja 1823 roku, Zuzanna Sałecką, córka Mateusza i Heleny z Krobanowskich będącymi ekonomami w Kierznie zawarła związek małżeński z Idzim Zabłocki.  Kierzno będące niegdyś samodzielną parafią wtedy należało do parafii Myjomice. Ślub odbył się w parafii panny młodej w kościele w Kierznie. Zuzanna w dniu ślubu miała 18 lat jej wybranek 27 lat. Ślub został poprzedzony trzema zapowiedziami w parafii myjomickiej i cięszęcińskiej 11, 18 i 25 maja 1823 roku. Świadkami ślubu byli ze strony pana młodego Leon Golubowski leśniczy z Węglewic i Kazimierz Głowienkowski posesor gruntów plebańskich w Myjomicach ze strony panny młodej. 

Tutaj Mateusz i Helena doczekali się wnuków:

 3 października 1824 roku o godzinie dziewiątej wieczorem przyszła na świat pierwsza córka Idziego i Zuzanny Franciszka Marianna. Chrztu dokonał 7 października ks. Aleksander Głowinkowski. Chrzestnymi byli Jan Bielski Obywatel Dziedzic Dóbr Godziętowy i Marianna z Kowalskich Bielska Obywatelka oraz małżonka tegoż.

Drugie dziecko Zabłockich przyszło na świat również w Kierznie, 17 sierpnia 1826 roku o godzinie drugiej w nocy. Na chrzcie odbytym 20 sierpnia 1826 nadano mu imiona Stefan Cyprian. Chrztu udzielił ksiądz Aleksander Głowinkowski. Chrzestnymi Stefana Cypriana byli Józef Czaplicki plenipotent i Marianna Kowalska panna dziedziczka. Ojciec Idzi Zabłocki zapisany jako ekonom. Wszystko wskazuje na to ,że Idzi po ślubie nadal pracował jako ekonom w Węglowicach. Natomiast Zuzanna mieszkała przy rodzicach w Kierznie

Młodawin (1835-1840)


7 grudnia 2020

139. rocznica urodzin Mariana Falskiego

 

139. rocznica urodzin Mariana Falskiego  artykuł opublikowany  (w setną rocznice ) w Przeglądzie Wielkopolskim nr 89 (3/2010)

"Setna rocznica Elementarza Falskiego – związki autora z Wielkopolską"

Mariana Falskiego (ur. 7.12.1881 - zm. 8.10.1974) większość Polaków zna jako autora Elementarza, z którego kilka pokoleń Polaków nauczyło się czytać i pisać. Falski w 1910 roku opracował swój pierwszy elementarz Nauka czytania i pisania dla dzieci wydany w Krakowie. Podręcznik różnił się nie tylko metodą, ale i szatą zewnętrzną. Po raz pierwszy uczniowie otrzymali książeczkę o dużym formacie, w twardej okładce ozdobioną wielokolorowymi, pięknymi ilustracjami w artystycznym wykonaniu, na dobrym papierze. Dbałość o estetykę elementarza miała swoje założenie wychowawcze. Dzieci miały elementarz polubić i chętnie się z niego uczyć. Najważniejsza jednak różnica dotyczyła tego co tak świetnie większość z nas pamięta; teksty o charakterze powiastkowym i obrazki wprowadzające nowe wyrazy, nowe litery, po jednej lub dwie na stronicy. 
            Związki autora najsłynniejszego polskiego elementarza do którego z sentymentem wracają starsze pokolenia z Wielkopolską są mało znane. W maju 1910 odbył się w Zakopanem ślub Mariana Falskiego ze studentką matematyki, studiująca w Zurychu Ireną Reginą Oxner. Rodzice Ireny osiedli podówczas w majątku Kuźnica Grabowska *
( obecnie gmina Kraszewice, powiat ostrzeszowski). Małżonkowie już wspólnie opracowali „Pierwszą czytankę” będącą uzupełnieniem elementarza. Wydanie książki w 1912 sfinansowała matka Ireny, Leonilla Oxner.
            W tym samym roku Marian Falski był przejazdem w Poznaniu. Co może dziwić miasto nie zrobiło na nim dobrego wrażenia. Jak wspominał po latach „po Poznaniu chodziłem jak po niemieckim mieście: ani na ulicach ani w kawiarniach prawie nie słyszało się języka polskiego”.
Lepiej zapamiętał Kuźnicę Grabowską. Z majątkiem rodziców żony zapoznał się bliżej w roku 1918, kiedy to trudne warunki aprowizacji w Krakowie, gdzie Falski właśnie ukończył studia uniwersyteckie zmusiły małżonków do wyjazdu na wieś. „ Pamiętam wyjazd pociągiem z Krakowa późnym wieczorem do spalonego przez Niemców Kalisza. Ze stacji, nieco oddalonej od śródmieścia, pojechaliśmy dorożką do hotelu. Przerażający był niesamowity widok szkieletów wypalonych całkowicie domów w świetle pełni księżyca i martwota ulic bez przechodniów, z odgłosami tylko końskich kopyt dorożki. Nazajutrz pojechaliśmy wynajętymi końmi szosą aż do jej końca, gdzie „u Berka” Leśmiana czekały na nas konie z Kuźnicy, którymi cichą już piaszczystą drogą przez rozległe lasy dojechaliśmy wreszcie na miejsce. Wygodnie urządzone pokoje w domu, nieoczekiwana obfitość wszelkiego jedzenia, atmosfera ogólnego spokoju – wszystko to było  po Krakowie i Wiedniu oszałamiające. Pozostaliśmy tu dłużej, blisko cały rok 1918. Porządkowałem moje materiały z dydaktyki doświadczalnej i organizacji szkolnictwa. W niedziele prowadziłem pogadanki na aktualne tematy cieszące się powodzeniem wśród okolicznej ludności.” Do majątku rodziców Ireny, Falscy przyjeżdżali jeszcze niejednokrotnie. Marian Falski i zaprzyjaźniona z nim Stefania Sempołowska byli inicjatorami zorganizowania Ogniska Związku Nauczycielstwa Polskiego Publicznych Szkół Powszechnych, pierwszego na terenie obecnego powiatu ostrzeszowskiego.
Żywa jest pamięć tej postaci w regionie. W zachowanych wspomnieniach mieszkańcy wsi Kuźnica Grabowska zachowali profesora jako człowieka bezpośredniego, interesującego się wszystkimi sprawami dotyczącymi tutejszego środowiska, człowieka wielkiej pracy, wielkiej pogody ducha i niespotykanej skromności. Falski bywając w Kuźnicy Grabowskiej, przez wiele godzin dziennie rozmawiał z dziećmi, sprawdzał ich wiadomości, robił dyktand i uczył piosenek ludowych, a najbiedniejszym udzielał pomocy materialnej. Z jego inicjatywy rozpoczęto w Kuźnicy Grabowskiej wstępne prace organizacyjne związane z budową szkoły podstawowej o wyższym stopniu zorganizowania i Domu Ludowego. Prace te przerwała II wojna światowa. 
 
          
             Profesor Marian Falski do ostatnich dni swojego długiego życia interesował się wszystkimi problemami wsi Kuźnica Grabowska i jej mieszkańców. W listach kierowanych do działaczy społecznych tej miejscowości cieszył się z dużych osiągnięć wsi w dziedzinie oświaty, kultury i zdrowia. Pouczał także, w jaki sposób należy prowadzić te starania i prace.
W dniach 2-3 września 2005 w Szkole Podstawowej w Kuźnicy Grabowskiej została zorganizowana konferencja naukowa poświęcona Marianowi Falskiego. Plonem konferencji były wygłoszone referaty, opublikowane później w ¾ numerze Roty. Na tym terenie aktywnie działa stowarzyszenie "Ruch Samorządowy im. Prof. Mariana Falskiego w Kuźnicy Grabowskiej", a także Muzeum Oświaty imieniem Mariana Falskiego. Na 12 września 2010 stowarzyszenie i szkoła planują obchody 100-lecia wydania elementarza.
 
Kuźnica Grabowska posiada tradycje przemysłowe związane z szeroko rozumianym drukarstwem. Wieś na przełomie XVIII i XIX wieku była ważnym ośrodkiem życia gospodarczego. Oprócz hut żelaza działała tutaj uruchomiona po III rozbiorze papiernia. Jej właścicielami do 1823 rokiem byli Radziwiłłowie. Jakość produktu nie była co prawda zbyt wysoka (gruby, bibulasty i szary papier czerpany) ale wszystko wskazuje że to na nim drukowano „Dziennik Departamentu Kaliskiego”.

Bibliografia:
E. Dubis- Trzeciak, Pobyt prof. Mariana Falskiego w Kuźnicy Grabowskiej (w) Ostrzeszowska Kronika Regionalna, Rocznik IV-V (2004-2005)
J. Chodakowska, Elementarz Mariana Falskiego (w) Rota 3/4, Warszawa 2005
 M. Falski, Z okruchów wspomnień, Bydgoszcz 2007

W. Łopata, Powstanie Związku Nauczycielstwa Polskiego na Ziemi Ostrzeszowskiej (w) Czas Ostrzeszowski 2005 Rok XII Nr 33 (545)
Rocznik historii prasy polskiej, Wydawnictwo Oddziału Polskiej Akademii Nauk, 2004

Studia z dziejów rzemiosła i przemysłu, Instytut Historii Kultury Materialnej (Polska Akademia Nauk), Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1965
Zdjęcia:
1.  Marian Falski, Mieczysław Oxner, Irena Falska, Karol Oxner – na tle spichlerza w Kuźnicy Grabowskiej
 (archiwum p. Anny Olszewskiej – koniec lat 20-tych XX wieku)
2. Jedna z izb Muzeum Oświaty imieniem Mariana Falskiego
3. Tablica upamiętniająca pobyt Mariana Falskiego w Kuźnicy Grabowskiej
Marian Falski i jego wpływ na dzieje Kuźnicy Grabowskiej

 Dzisiaj dworek Oxnerów pełni funkcje jedynego w regionie muzeum, którego patronem jest autor słynnego elementarza z 1910 r., używanego niemal przez cały XX wiek. Falski był zięciem Karola Oxnera – przedwojennego właściciela Kuźnicy i szwagrem ostatniego dziedzica tego majątku, polował w okolicznych lasach. Muzeum ma siedzibę w budynku należącym kiedyś do Oxnerów.  

Dawny park Oxnerów
Marian Falski jest znany przede wszystkim jako autor Elementarza, ale w pamięci społecznej pozostała także jego książka pt. „Środowisko społeczne młodzieży, a jej wykształcenie”, którą opublikowano w 1937 r. Profesor dowodził w niej, że nie uzdolnienia i charakter dziecka determinują jego szanse, lecz pozycja społeczna i klasowa ojca.  

Muzeum im. prof. Marianna Falskiego (sala muzealna )

W 130. rocznicę urodzin autora elementarza, wybitnego i cenionego pedagoga prof. Mariana Falskiego uczciły  dzieci i mieszkańcy Kuźnicy Grabowskiej. 


  Tablica upamiętniająca prof. Mariana Falskiego

Profesor bywał i tworzył w tej miejscowości, dziś jest patronem miejscowego muzeum. Dzieci złożyły kwiaty i zapaliły znicze pod tablicą upamiętniającą pobyty Falskiego w Kuźnicy.




W naszej szkole czytano fragmenty elementarza. W kuźnickim Muzeum Oświaty można oglądać elementarze wydane w 1910 do 1983 roku. W zbiorach jest m.in. Toruński.
Elementarz Polski z 1910 r. Zgromadzono także przedwojenne przybory szkolne, świadectwa, zeszyty, lektury, harcerskie mundurki, odznaki, czapki i zdjęcia. Są przedwojenne kałamarze, zdjęcia, dzienniki lekcyjne, oryginalne ławki, globusy, atlasy i setki pomocy szkolnych.





Sale muzealne



Składanie kwiatów pod tablicą Falskiego -7.12.2011

Tekst powstał na podstawie fragmentów archiwalnej pracy konkursowej wykonanej przez uczniów Szkoły Podstawowej w Kuźnicy Grabowskiej w ramach VI edycji konkursu „ Na wspólnej ziemi”- Historia i Kultura Żydów Polskich”
Autorzy pracy: Kamil Gołdyn ,Daria Piaskowska, Małgorzata Klońska , Paulina Bednarek

 Praca została przygotowana pod opieką nauczycieli: Małgorzaty Gołdyn i Jerzego Krzywaźni
Kuźnica Grabowska: grudzień 2011 – marzec 2012

6 grudnia 2020

Losy Jerzego Adama Janasa (1931-2013) Sybiraka i żołnierza

10 lutego minęła 82.rocznica pierwszej masowej wywózki na Sybir. Poniżej tragiczna historia mojego krewnego Jerzego Adama Janasa, który jako dziecko-sierota deportowany został na Sybir. Jego ojciec Antoni Janas urodził się na Kosmalach.

Urodził się 9 lipca 1931 roku w Brześciu na Bugiem jako syn Antoniego Janasa i Eleonory Kuźmickiej. Ojciec był policjantem, matka zajmowała się domem. 



Już w wieku 4 lat stracił matkę, która po zaziębieniu podczas prania nad Bugiem zmarła na zapalenie płuc.


Jerzy Janas 14.07.1938 Brześć n Bugiem na schodkach u Strzelca


Jerzy Janas - Brześć n/ Bugiem powrót ze szkoły

Gdy ojciec Antoni Janas został internowany jego jedyny syn  Jerzy Adam był pod opieką zaprzyjaźnionej rodziny. Nie był zbyt dobrze traktowany jako kolejne "dziecko" domownik, obcy do wykarmienia w tych trudnych czasach więc uciekł.

Był sierotą, na życie zarabiał czyszczeniem butów, sprzedawał gazety i był tragarzem. Spał na cmentarzu w grobowcu. Gdy wojska radzieckie wkroczyły do Polski Adam był świadkiem całego ludzkiego okrucieństwa (mordy, gwałty, zabójstwa).

Został złapany i wywieziony na Sybir. Został umieszczony w domu dziecka. Pracował w fabryce przy produkcji amunicji i na polach kaukaskich przy zbiorach ziemniaków.

Uciekł z domu dziecka i chował się na ulicy. Zaprzyjaźnił się ze starszym kolegą Rosjaninem którego nazywał ,,Wołczkiem". Wołczek uratował Adamowi życie opiekując się nim i "zdobywając leki" gdy ten zachorował na tyfus.

Po zakończeniu wojny  w 1945 lub 1946 razem z Wołczkiem przedarli się do Polski jadąc koleją pod wagonami ciągle się ukrywając. Wołczek został w Bielsku Podlaskim a Adam pojechał na południe Polski. Uczęszczał do szkoły górniczej, radził sobie sam.

Następnie wstąpił na ochotnika do szkoły wojskowej w Suwałkach. Po ukończeniu szkoły pozostał w wojsku jako zawodowy żołnierz. 

Był dowódcą czołgu i szefem kantyny. Uzyskał stopień starszego sierżanta. W wojsku służył 10 lat. Służbę pełnił w Giżycku.




Przez te wszystkie lata myślał, że jego ojciec Antoni nie żyje. Musiał zwolnić się ze służby wojskowej by móc pojechać do Anglii do ojca.

W 1956 roku spotkał w Anglii po latach rozłąki się ze swoim ojcem. Antoni Janas jeszcze przed wojną został wdowcem, później utracił kontakt z synem. Poszukiwał go prawdopodobnie przez Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Syn był  zawodowym wojskowym (podoficerem) i by odwiedzić ojca musiał zrezygnować z kariery wojskowej.

W Kwestionariuszu Osobowym – QUESIONNARE FOR POLISH RECORS sporządzonym 28 stycznia 1947 Antoni wskazywał że w razie wypadku zawiadomić – Jerzego Janasa w  Brześciu n/Bugiem ul. 9 lutego nr 71. Znał zatem wtedy miejsce pobytu syna (wskazywał że chciałby go zabrać ze sobą).

Niestety bardzo długa rozłąka (kilkanaście lat), różnice kulturowe i charakterologiczne doprowadziły do konfliktu Antoniego z dorosłym już synem.

Jerzy Adam Janas powrócił do Polski i zerwał z ojcem kontakt i resztą rodziny. 



Jerzy Adam i Antoni Janasowie ( syn i ojciec) Anglia 1956


Pierwsza rodzina Jerzego Adama Janasa 
Jerzy Adam Janas z pierwszą żoną Bronisławą Janas z domu Moroz i jego dzieci od lewej córka Jolanta Janas i syn Adam Janas

Po powrocie z Anglii podjął pracę w budownictwie jako malarz - tynkarz. Ukończył kurs na czeladnika, a następnie na mistrza.

Ja zapamiętałem dziadka jako bardzo twardą, silną osobę, nieskarżącą się na nic. Bardzo dużo kupował jedzenia i świetnie gotował. Nigdy na tym nie oszczędzał. W kuchni to on był mistrzem. Na Wigilię oprócz potraw postnych, tradycyjnych przyrządzał mnóstwo innych dań (kotlety różnego rodzaju, kurczaki, flaczki i tak można wymieniać jeszcze bardzo długo) nikogo nie zmuszał co ma jeść lecz nikt nie mógł być u niego głodny. Powtarzał że on w życiu to się napościł i nigdy więcej już nie zamierza. Głód musiał wywrzeć na nim takie piętno.

Mówił, że w życiu najważniejsza jest rodzina i to jej trzeba bronić za wszelką cenę. 

Jerzy Adam Janas i Marianna Polakowska zawarli drugi związek małżeński 2 grudnia 1967 r w Wiśniowie. Z lewej: Marek Janas ( mój ojciec) syn Jerzego Adama. W środku: Marianna Janas z domu Polakowska (druga żona Jerzego) i ich córka Izabela Janas. Z prawej: Adam Jerzy Janas

Był dumny kiedy zaciągnąłem się do armii. Tak go zapamiętałem. Zmarł 7 czerwca 2013 w Ełku.

Jerzy Adam Janas  bardzo dużo doświadczył i niechętnie o tym opowiadał. O kartę Sybiraka dziadek nie chciał się ubiegać bo nie miał na to żadnych dokumentów ani świadków, poza tym ciągle powtarzał że nic nie chce od rządu.

Wspomnienia spisał Adrian Janas (wnuk)

4.12.2020

 O losach ojca Jerzego Adama Janasa- Antoniego można przeczytać pod adresem

https://szkicehistoryczne.blogspot.com/2020/05/losy-antoniego-janasa-z-czajkowa-do.html


3 grudnia 2020

Heroldia Królestwa Polskiego - Józef Sałecki herbu Wieruszowa

 
Poniżej fragment księgi zawierającej streszczenia wywodów szlacheckich Heroldii Królestwa Polskiego nr. 933 z  1843 r., dotyczący Józefa Sałeckiego, syna Mateusza Sałeckiego i Heleny Krobanowskiej, wnuka Mateusza.( dzięki www.genealodzy.pl)


Kontrakt kupna i sprzedaży w Poznaniu zeznany z akt grodu Gnieźnieńskiego dowodzący, ze Mateusz Sałecki w 1779  dobra Jankowice - Antoniemu Trzcińskiemu za 13200 zł na własność ustąpił.

Księgi sądu i urzędu grodzkiego w Gnieźnie Szukaj w archiwach


Józef Wojciech Sałecki *15-04-1807 Mechnice parafia Mikorzyn-+25-04-1879 Sieradz, herbu Wieruszowa,
Legitymacja ze szlachectwa - szlachcic herbu Wieruszowa wylegitymowany w 1845. Wymieniony w Spisie Szlachty z 1851.
Archiwista przy Sądzie Pokoju Okręgu Sieradzkiego (1845), Kancelista w Sądzie Pokoju w Sieradzu i prezydujący w Radzie Opiekuńczej Zakładów Dobroczynnych powiatu sieradzkiego (1856) Podpisarz Sądu Pokoju w Szadku (1861), co najmniej od 1869 do 1.06.1876 Podpisarz Sądu Pokoju w Sieradzu.

Siostra ( moja praprababcia)
Zuzanna Sałecka 
* 11-08-1805 Mechnice k/Mikorzyna + 28-05-1848 Czajków, primo voto Zabłocka (1823-36), secundo voto Majchrowska (1839-48), żona ekonoma w Węglewicach, później ekonoma w Kuźnicy Grabowskiej, a następnie pakciarza w folwarku Michałów. W latach 1836-39 wdowa pakciarka w folwarku Michałów. Później żona Jan Majchrowskiego kowala w hucie żelaznej w Czajkowie, potem karczmarza tamże.

Rodzice:
Mateusz Sałecki *1771+1840, herbu Wieruszowa, dworzanin w Mechnicach k/Mikorzyna (1807), ekonom w Kierznie k/Myjomic (1822-1826), dziedzic części wsi Młodawin Górny conajmniej w latach 1835-40

Helena Sałecka z domu Krobanowska * 1765 +1835 
dziedziczka części wsi Młodawin Górny   ślub przed 1805

W publikacji Teki Dworzaczka, Materiały historyczno-genealogiczne do dziejów szlachty wielkopolskiej XV-XX wieku znajdujemy następującą informacje:

32346 (Mikorzyn)
1807.17/4. (Mechnice) Józef Wojc., s. G. (dodano współcz. inną ręką) Mateusza Szałeckiego (wykreślono współcz. "z") dworz. i Helena z Krobanowskich ("o" zmienione z czego innego innym atram.) 15 * -- MD. Tom. Kowalski i MD. Anna Karsznicka